
Motywacja błyskawiczna – jak ruszyć z miejsca? 🎧
Są takie dni, kiedy wiemy, co trzeba zrobić, ale jakoś trudno się za to zabrać. Brakuje energii, chęci albo po prostu potrzebujemy małego impulsu, żeby ruszyć z miejsca. I właśnie wtedy przydać się może motywacja błyskawiczna 😊
W kolejnym odcinku „Sałatki Jarzynowej” opowiem o prostej technice Michaela Pantalona, która pomaga szybko uruchomić energię do działania i przełamać chwilowy brak motywacji. Przyjrzymy się temu, jak można wykorzystać ją zarówno w pracy nad własnym działaniem, jak i we wspieraniu innych osób.
Miłego słuchania 😊
Na kolejny odcinek zapraszam już za dwa tygodnie.
Justyna Kliombka-Jarzyna | #SałatkaJarzynowa
Listen to „Sałatka Jarzynowa – Motywacja błyskawiczna – jak ruszyć z miejsca?” on Spreaker.
Transkrypcja:
Cześć. Dzisiaj kontynuujemy temat zadawania pytań, pracy pytaniami. Przybliżę Wam dzisiaj technikę motywacji błyskawicznej Michaela Pantalona.
To technika, która została stworzona po to, żeby pomóc pracownikom, ale też nam samym wzbudzać swoją motywację wewnętrzną do zrobienia czegoś. Ta technika składa się z sześciu pytań, które warto zadawać dokładnie w takiej kolejności, jak zasugerował to Michael Pantalon. Dlaczego? Dlatego, że one są przemyślane w taki sposób, żeby jedno wynikało z drugiego i trochę pogłębiało naszą refleksję, nasze zastanowienie się, dlaczego nie chcemy zrobić danego zadania.
Albo ułatwiało nam pogodzenie się z myślą, a nawet zaprzyjaźnienie się z myślą, że chcemy coś zrobić. Kiedy tę technikę warto stosować? Wtedy, kiedy pracujecie z osobami, które mają pewne opory, mniejsze albo większe, przed zrobieniem czegoś. Widzicie, że mają potencjał, a jednocześnie coś je przed tym wstrzymuje.
Ta technika może też pomóc przezwyciężyć nieśmiałość i ta technika może być takim pierwszym krokiem do tego, żeby, no tak powiem, nieładnie wziąć byka za rogi i zrobić coś trochę trudniejszego. Powiem Wam teraz, jak brzmi te sześć pytań, a potem opowiem Wam, dlaczego akurat to pytanie jest zadane i skąd kolejność tych sześciu pytań. Pierwsze pytanie brzmi bardzo prosto.
Dlaczego mógłbyś, mogłabyś to zrobić? Drugie, bardzo ważne pytanie. W jakim stopniu jesteś gotów, gotowa na zrobienie tego? Oceń to na skali od 1 do 10, gdzie 1 oznacza całkowitą niegotowość, a 10 całkowitą gotowość. Potem pada pytanie, dlaczego nie wybrałeś, nie wybrałaś mniejszej liczby? Kolejne, czwarte pytanie brzmi tak.
Wyobraź sobie, że nastąpiła zmiana. Jakie byłyby jej pozytywne skutki? Piąte brzmi, co sprawia, że te skutki są dla ciebie ważne? No i szóste pytanie. Jaki jest następny krok, który możesz podjąć, jeśli oczywiście takowy istnieje? No dobra, opowiem Wam trochę, dlaczego te pytania i dlaczego w takiej kolejności.
Pierwsze pytanie, dlaczego mógłbyś, mogłabyś to zrobić? Jeśli chcemy tutaj wykorzystać tę technikę, to zazwyczaj stosujemy ją wobec osób, które mają pewne opory, niechęć do zrobienia czegoś. Więc zaczynamy od przewrotnego pytania, takiego, które ma wywrócić ten tok myślenie do góry nogami i zachęcić do poszukania jakichś przesłanek pozytywów w tej sytuacji, w której osoba, z którą rozmawiamy, mogłaby to zrobić. Drugie pytanie brzmi tak.
W jakim stopniu jesteś gotów, gotowa to zrobić? Oceń na skali od 1 do 10, gdzie 1 oznacza całkowitą niegotowość, a 10 całkowitą gotowość. To fantastyczne pytanie, takie, które jest pewną furtką do dalszej rozmowy. Osoba, z którą rozmawiacie, wybiera jakąś cyfrę, 2, 3, 4, 7 i wokół tej cyfry toczy się dalsza wasza rozmowa.
Trzecie pytanie jest mega przemyślane. Ja bym powiedziała, że nawet mega sprytne. Bo jeśli ktoś powie 2, 3, 7, to my pytamy, hmm, to ciekawe, a czemu nie wybrałeś, nie wybrałaś mniejszej liczby? W czym pokazujemy wpływ człowieka na to? Mógł zdecydować, że powie 2, że powie 4, że powie 1, no tutaj w zależności od kontekstu.
I zachęcamy naszego rozmówcy do tego, żeby się zastanowił, co za tym stoi. Co stoi za tym, że ta cyfra nie jest minimalna. Oczywiście może się też zdarzyć, że ktoś powie 1. Co podpowiada wówczas Michael Pantalon? Bardzo proste pytanie.
Co byłoby potrzebne, aby 1 zmieniło się na 2? No i potem kontynuujemy z dalszymi pytaniami. Czyli człowiek nam już powiedział, dlaczego mógłby to zrobić, poszukał trochę pozytywów. Powiedział nam, czy ocenia szanse zrobienia tego zadania na 2, 3 czy 7. Daliśmy mu zachętę do tego, żeby zastanowił się, dlaczego nie wybrał mniejszej liczby.
Czyli co za tym stoi, za tą liczbą, którą tutaj wskazał. Zadajemy potem czwarte pytanie. Mówimy, no dobra, wyobraź sobie, że to zrobiłeś, zrobiłaś.
Jakie byłyby tego pozytywne skutki? I znowuż, zobaczcie, zapraszamy naszego rozmówcę do tego, żeby pozostał przy pozytywach. Nie przy narzekaniu, nie przy lękach, nie przy obawach, tylko opowiedział o pozytywnych skutkach. To ważne, żeby tutaj zadać to pytanie, zrobić przerwę i poczekać.
A gdybyście czuli, że dostajecie takie wymijające odpowiedzi, albo takie odpowiedzi, co to rozmówca myśli, że chcielibyście je usłyszeć, no to warto poddrążyć i zapytać, okej, a jakie naprawdę pozytywne skutki mogłabyś tutaj dostrzec? Po odpowiedzi na to pytanie idziemy krok dalej. I pytamy, to dlaczego te skutki, które wskazałaś, wskazałaś są dla ciebie ważne? Zachęcamy naszego rozmówcę, żeby powiązał te skutki być może ze swoim systemem wartości, być może z nagrodami, o których myśli, być może z rozwojem swojej kariery. Nie wiem, słuchajcie, tak naprawdę zależy to od tematu, który sobie tutaj wybierzecie.
I ostatnie pytanie jest takie, jaki jest następny krok, który możesz podjąć, jeśli oczywiście takowy istnieje? Zostawiamy tutaj naszemu rozmówcy pełną autonomię, przy jednoczesnym zachęceniu go do zrobienia tego kroku. To może być drobna rzecz, może być bardzo duża rzecz, ale pozwalamy mu zdecydować, od czego chce zacząć. Jest to wyraz naszego szacunku, no i oczywiście dajemy człowiekowi poczucie wpływu na to, co się tutaj dzieje.
Jeszcze raz, sześć pytań zadanych w odpowiedniej kolejności, no i oczywiście odpowiednim tonem. Pamiętajcie, że jeśli w waszym tonie będzie znudzenie, ocena, brak zainteresowania człowiekiem, to żadne pytania nie zadziałają. Najbardziej przemyślane, najbardziej zaplanowane nie odniosą skutku, bo nie będziemy po prostu zainteresowani drugim człowiekiem.
Żeby pytania Michaela Pantelona zadziałały, potrzebna jest życzliwość, gotowość wysłuchania odpowiedzi, no i pozostawienie człowiekowi pewnej autonomii. Jeśli możemy dokonywać wyboru, co chcemy zrobić, czy chcemy to zrobić i od czego zacząć, to zwiększamy też prawdopodobieństwo tego, że to się wydarzy. No i pamiętajcie oczywiście, motywację błyskawiczną Michaela Pantelona można też zastosować wobec samego siebie.
Wyobraźcie sobie taką sytuację, przed którą macie jakąś obawę, opór, niechęć. Te same pytania możecie zadać sami sobie, choć oczywiście, jeśli zadaje je nam ktoś z zewnątrz, może być trochę bardziej ciekawie, ale sami dla siebie możemy być też świetnymi rozmówcami. No i jeszcze jedna podpowiedź.
Te pytania sprawdzą się też bardzo dobrze, jeśli macie w swoim otoczeniu nieznoszące sprzeciwu dzieci albo nastolatków, którzy lubią postawić na swoim. Za pomocą pytań Michaela Pantelona czasami możecie ich zachęcić w bardzo bezbolesny sposób do zrobienia różnych rzeczy. Kolejny odcinek sałatki jeżynowej znów będzie o pytaniach.
Tym razem spróbujemy trochę zmierzyć się z tym, co podpowiadał nam Sokrates w kontekście zadawania pytań. Do usłyszenia.